Opony używane

Opony używane

czy to się opłaca?

Znajdź najbliższy serwis Euromaster hotel opon - image

Kupno używanych opon to prawdziwa ruletka. Można co prawda kupić w ten sposób ogumienie w niezłym stanie, częściej jednak trafiają się egzemplarze, które nigdy nie powinny już jeździć. Podpowiadamy jak je rozpoznać.

Opony używane - skąd się biorą.

Używasz ich już od kilku sezonów. Przejechałeś na nich kilkadziesiąt tysięcy kilometrów i wiedziałeś, że możesz zaufać im nawet w najtrudniejszych warunkach. Ostatnio zauważyłeś jednak, że ich właściwości jezdne nie są już takie same jak wcześniej. Widać to szczególnie w czasie deszczu, kiedy na zakrętach auto wydaje się tracić przyczepność. Szybkie oględziny pokazują, że prawdopodobnie odpowiada za to płytki bieżnik – ma nieco ponad 3 milimetry.

To głębokość, przy której ogumienie przestaje być w stu procentach bezpieczne. Mimo że prawo jeszcze tego nie wymaga (kary i problemy z ubezpieczycielem grożą ci dopiero przy bieżniku płytszym niż 1,6 milimetra), warto już wtedy pomyśleć o zmianie opon. Podczas podejmowania tej decyzji weź jednak pod uwagę nie tylko głębokość bieżnika, ale też wiek ogumienia (maksymalnie 10 lat) oraz przebieg, który nie powinien być wyższy niż 50 tysięcy kilometrów. Pamiętaj też, że ostatnia wartość zależy między innymi od stylu jazdy, rodzaju nawierzchni, prędkości i innych czynników. Opony zimowe ponadto, ze względu na fakt, iż wykonane są z innej mieszanki, cechują się mniejszą trwałością, więc powinieneś zmienić je po przejechaniu 30 tysięcy kilometrów.

Wróćmy jednak do sedna. Wiesz już, że twoje opony wymagają wymiany. Niestety twój budżet jest zbyt mały na zakup nowego kompletu. Postanawiasz więc poszukać okazji na portalach aukcyjnych i nabyć używane ogumienie. Czy jednak na pewno będzie to najlepszym rozwiązaniem? Czy oszczędzając pieniądze, nie zaniedbujesz bezpieczeństwa swojego i swoich bliskich?

Opony z drugiej ręki. Czy to się opłaca?

Z początku taka decyzja wydaje się jak najbardziej słuszna. Nierzadko bowiem zdarza się, że kupując opony z drugiej ręki możesz zaoszczędzić aż 75% kwoty, którą wydałbyś na nowy komplet. To z kolei oznacza, że w cenie jednej opony możesz nabyć w ten sposób cały zestaw. Nic więc dziwnego, że popularność tego rozwiązania jest naprawdę duża, a na znanym każdemu portalu aukcyjnym w jednej chwili dostępnych jest czasem nawet 100 tysięcy ofert.

Wielu kierowców od zakupu używanych opon nie są w stanie odwieść nawet opinie producentów ogumienia, dystrybutorów i wulkanizatorów. Statystyki pokazują bowiem, że aż 16% samochodów poruszających się po polskich drogach jest wyposażonych w opony nabyte z drugiej ręki, w fatalnym stanie. To niebezpieczny trend, bo przecież od opon w ogromnej mierze zależy bezpieczeństwo zarówno twoje, jak i kierowców czy pasażerów innych aut. Ich stan techniczny musi być nienaganny, bo trzymają twoje auto na asfalcie stykając się z nim powierzchnią porównywalną do kartki formatu A4.

To wszystko nie oznacza jednak, że kupno używanego ogumienia zawsze musi mieć fatalne skutki. W sytuacji, kiedy nie możesz pozwolić sobie na kupno nowego kompletu, rozsądniejszym od jazdy na gołych gumach wyjściem będzie zakup używanych opon w dość dobrym stanie. Jak jednak je znaleźć je w gąszczu egzemplarzy, których miejsce jest już tylko na szrocie?

Przede wszystkim zastanów się czy to rozwiązanie z pewnością będzie dla Ciebie tańsze. Odpowiedz sobie na pytania:

  • Jak wiele bieżnika pozostało - płytki bieżnik to wizja konieczności zakupu kolejnego kompletu.
  • Jak dużo kilometrów w tym sezonie chcesz przejechać - czy wystarczy Ci bieżnika, a może w trakcie sezonu będziesz musiał wydać na kolejny komplet + przekładkę opon.
  • W jakich warunkach będziesz eksploatować opony - Jeśli są to opony zimowe, lub zwyczajnie dużo jeździsz zastanów się nad bezpieczeństwem.
  • Jaki jest wiek opon - jeśli jeździsz mało, może okazać się że będziesz musiał je wymienić szybciej niże byś tego się spodziewał. 
  • Jak drogie masz auto - czy nie stać Cię na nowe opony? Jak drogie będą naprawy w przypadku nagłego przebicia lub utraty przyczepności?
  • Czy posiadasz polisę zapewniającą holowanie w razie uszkodzenia opony.

 

Czytamy ogłoszenia. Co powinno Cię zaniepokoić?

Sygnały ostrzegające przed tym, że sprzedawca może być nie do końca uczciwy zauważysz już na etapie czytania ogłoszenia. A naprawdę warto zachować ostrożność, bo dzięki kilku prostym sztuczkom opony zwykle wydają się w lepszym stanie niż są w rzeczywistości. Wystarczy podrasować zdjęcia w Photoshopie, a pisząc opis „zapomnieć” o kilku najważniejszych szczegółach.

Lampka ostrzegawcza powinna zapalić się przede wszystkim kiedy naprawdę tanie opony mają głęboki, czasem nawet nienaruszony bieżnik. Często bowiem oznacza to, że były przechowywane w niewłaściwy sposób. A żeby utraciły swoje właściwości nie trzeba dużo – wystarczy, że miały styczność z rozpuszczalnikami, olejami czy paliwem, a nawet z ich oparami. Zdarza się też, że opony są zwyczajnie stare lub opuściły fabrykę z wadami.

Uwagę od wad fabrycznych sprzedawca może też próbować odwrócić zaznaczając stosunkowo niedawną datę produkcji. Wówczas istnieje też ryzyko, że opona, mimo tego, że stosunkowo nowa, jest już mocno zajeżdżona – szczególnie, jeśli brak jest zdjęć pokazujących bieżnik z bliska. W przypadku opon z wyższych półki i przeznaczonych do montażu w autach z segmentu premium częste jest też tak zwane wyząbkowanie bieżnika. Tę wadę niewprawionemu kierowcy trudno dostrzec, ale łatwo zauważysz ją podczas jazdy, kiedy auto hałasuje w sposób przypominający uszkodzone piasty. Na szczęście nie jest ona niebezpieczna i wpływa tylko na wygodę podróżowania.

Przed zakupem. Jak wygląda dobra opona?

By uniknąć takich przykrych niespodzianek, nie kupuj używanych opon w internecie. Wyjątek stanowią oferty, w ramach których sprzedawcy mogą umówić się z tobą przed zakupem i pozwalają dokładnie obejrzeć oponę. Tylko w ten sposób ocenisz jej rzeczywisty stan i podejmiesz trafną decyzję. Przede wszystkim zwróć uwagę na bieżnik, który w używanej oponie powinien mieć około 5-6 milimetrów głębokości – wtedy jej właściwości prawdopodobnie będą zbliżone do nowego egzemplarza.

Opona rzecz jasna nie może też być w żaden sposób uszkodzona. O uszkodzenie łatwo w trakcie nieumiejętnych prób założenia, niefachowych zapraw po „złapaniu gumy” lub w wyniku niewłaściwego przechowywania. Ryzyko jest naprawdę duże, bo takie egzemplarze czasem nie dają się nawet wyważyć. Tymczasem ocena stanu technicznego ogumienia zwykłemu kierowcy może przysporzyć niemałych problemów. Dlatego swoją decyzję warto skonsultować z zaufanym wulkanizatorem, który obejrzy oponę.